Ayrton Senna – wspomnienie legendy.

Ci, którzy mnie znają wiedzą, że Formuła 1 zajmuje ważne miejsce w moim sercu. Interesuje się nią niemal od zawsze. To jest sport dla którego poświęcam wolne chwile. Nawet, gdy jestem na wakacjach, muszę obejrzeć wyścig. Nie ważne w jakich warunkach i w jakiej jakości – dla mnie to po prostu przyjemność.

Nie wiem, kiedy pierwszy raz rodzice uświadomili mnie kim był Ayrton Senna. Musiałam być małym dzieckiem. Mówili, że był wspaniałym kierowcą. Pamiętam swój pierwszy bolid Formuły 1, który dostałam, gdy miałam może…6, 7 lat? Bawiłam się nim, mówiłam, że kiedyś będę takim kierowcą.

Wszyscy fani tego sportu powinni zobaczyć niesamowity film dokumentalny o Ayrtonie. Każdy z nas oglądając, domyśla się, jak film się skończy. Końcem tego niesamowitego „zjawiska” była tragiczna śmierć tego niezwykłego kierowcy.

Jest rok 1994. Tor Imola we Włoszech. Grand Prix San Marino. Najtragiczniejszy weekend Formuły 1 w historii…

Zaczęło się w piątek. Podczas treningu wypadkowi uległ Rubens Barrichello. Jego bolid wybiło na jednym z krawężników. Barrichello wyleciał w powietrze i wbił się w barierę ochronną z opon. Rubens mówi, że stracił przytomność i nic nie pamięta, jednak z wypadku wyszedł ze szwanku.

Następny, jednak tragiczny w skutkach wypadek, miał miejsce w sobotę. Podczas kwalifikacji, Roland Ratzenberger, przy prędkości 320 km/h uderzył czołowo w betonową bandę. Bolid odbił się i obracając się przebył jeszcze ok. 100 metrów. Kiedy się zatrzymał, widać było, ze kierowca jest poważnie ranny. Jego głowa bezwładnie opadała na boki. Kwalifikacje przerwano. Lekarze przeprowadzili na torze długą akcję reanimacyjną i do helikoptera Ratzenbreger’a wniesiono z wznowioną akcją serca. Niedługo potem na tor doszła jednak tragiczna wiadomość: Roland Ratzenberger nie żyje. Formuła 1 zebrała krwawe żniwo.

Ayrton Senna, który obserwował całe zajście z pit stopu wyglądał na poruszonego. Mało kto wie, że widząc wypadek Senna wahał się przed udziałem w wyścigu. Jednak, jak na trzykrotnego mistrza świata przystało – wyjechał. Był waleczny.

Senna do wyścigu ruszył na czele. Jednak już w pierwszej minucie doszło do kolejnego wypadku: doszło do zderzenia dwóch bolidów, a kawałki karoserii rozprysły się na 100 metrów. Jedno z kół odpadło i poszybowało w stronę kibiców, raniąc 9 osób.

Kiedy Safety Car opuścił tor, Senna i Schumacher szybko odjechali od reszty stawki. Z kamery umieszczonej na bolidzie Schumachera było widać w pewnym momencie iskry wydobywające się spod bolidu Senny.  Kiedy kierowcy wyjechali w zakrętu auto Senny, z niewiadomych dotąd przyczyn, zamiast skręcić w lewo, skierowało się lekko w prawo, po czym z niezwykłym impetem uderzyło w betonową ścianę… Na torze trwała reanimacja. Jednak, jak przeczytałam w jednym z wywiadów z lekarzem, który był na miejscu, Senna nie żył już na torze. Kiedy ratownicy wyciągali Sennę, znaleźli zakrwawioną flagę austriacką. Brazylijczyk chciał na podium uczcić pamięć Ratzenbergera.

Za każdym razem, gdy oglądam ten filmik, zamykam oczy w momencie uderzenia. Frank Williams, Alain Prost, Ron Dennis…ich miny mówią wszystko. W Brazylii ogłoszono 3 dniową żałobę. Pogrzeb transmitowany był na całym świecie. Zginął jeden z najlepszych kierowców świata.

Świat Formuły 1 zmienił się po tym wypadku. Podniesiono standardy bezpieczeństwa (system HANS, który chroni dodatkowo odcinek szyjny kręgosłupa kierowcy), zaczęto dokładniej pracować nad technicznymi aspektami związanymi z bezpieczeństwem. Senna jest ostatnim kierowcą Formuły 1, który zginął w wypadku na torze.

Minęło 20 lat. Właśnie dzisiaj. Stratę odczuwamy do dziś. Kierowcy każdego roku, wspominają Sennę. Kunszt jego jazdy, zachowanie na i poza torem. Niepokorny. Ten, który nie miał ochoty na rozmowy ze sponsorami, mediami. On zajmował się tym, co kochał. Temu poświęcał się w całości. Swoją miłość do tego sportu, przypłacił życiem.

Jedyne, co mnie boli to, że w dzisiejszych wiadomościach sportowych, w telewizji, na żadnym programie, nawet nie wspomniano, o tym dniu. O wydarzeniu, które zmieniło świat Formuły 1…zmieniło ludzi. Nie żądam pełnego reportażu, ale kilku słów. Ale ok…nie będę się irytować, bo nie mam po co. Piłki nożnej i tak nie przebije.

Zostaję jednak przy swoim. Teraz liczę na to, że z Schumacherem wszystko będzie dobrze. Świat motosportu stracił już wiele wspaniałych osób. Pamiętajmy o nich, tak samo, jak o wszystkich innych. #keepfightingmichael

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: