Mniej i bardziej znane miejsca w Paryżu cz. I.

Co rusz natrafiam na zdania: „Tak bardzo chciałabym odwiedzić Paryż”, „Zazdroszczę” – cóż, zbierać pieniądze i jechać. Ok, niektóre osoby mają ogromny problem ze zrozumieniem, dlaczego tak bardzo kocham to miasto. Podobno Paryż jest przereklamowany, zadeptany, głośny… Chcę dzisiaj przedstawić kilka moich ulubionych miejsc. Tych bardziej i mniej turystycznych, jak i tych, które dopiero co odkryłam 🙂

EDYCJA: post podzielę jednak na dwie części…za dużo tych miejsc 😀

Staram się omijać strategiczne punkty stolicy, niestety są one nieuniknione, ale i tak samo magiczne (moim zdaniem, wasze może być inne). Lubię odkrywać za każdym razem jakieś nowe miejsce, które na przykład okazuje się być oazą spokoju – bez turystów.

Z góry zaznaczam: większość zdjęć wykonana została telefonem komórkowym i za dużo ich nie mam (z tego roku). Skorzystam ze zdjęć z poprzednich lat. 🙂

Zacznijmy od tych bardziej znanych miejsc.

Wieża Eiffla. Żelazna Dama, królując nad Paryżem. Poziom natężenia turystów – zastraszający. Jeżeli chcecie ominąć kolejki, warto wcześniej kupić bilet przez internet (bilet na windę, która wjeżdża na sam szczyt) lub – w wersji dla bardziej odważnych i wytrwałych – kupić bilet na wejście po schodach (do drugiego piętra). Nie pamiętam dokładnej ilości schodów…widoki i adrenalina w cenie biletu.

20140823_175711 20130815_131916

Wieża, jak to wieża. Warto wieczorem przyjść na Pola Marsowe (drugie zdjęcie) – kupić wino, jakąś przekąskę, usiąść i podziwiać oświetlenie. Polecam. Mnóstwo młodych ludzi, muzyka, świetna atmosfera.

Montmartre i bazylika Sacre Coeur. Pomimo tego, że jest to jedno z najbardziej obleganych przez turystów miejsc – uwielbiam je! Cała dzielnica, dla mnie jest jakby osobną częścią Paryża. Kiedy tam jestem wydaje mi się, że znalazłam się w jakimś małym miasteczku. Ale mała uwaga. Zanim wdrapiecie się na wzgórze, zostaniecie niemal oblężeni przez nachalnych naciągaczy. Pod żadnym pozorem nie wchodzić w dyskusje, jakiekolwiek. Przejść obojętnie lub głośno (po angielsku lub jeszcze lepiej po francusku) powiedzieć, że mają Was zostawić w spokoju. Odpowiedzą jakimiś przekleństwami w rodzimym języku, ale wystraszą się, że zaraz gdzieś wyskoczy policja. Naprawdę uważajcie!!

20130815_113558

Warto zatrzymać się na chwilę i usiąść na schodach prowadzących do Bazyliki. Mam nadzieję, że uda Wam się natrafić na występ mężczyzny, który na schodach gra na harfie. Nieco wyżej, znajdziecie starszego mężczyznę na wózku inwalidzkim, który z wyciorów do fajki robi breloczki z pudelkami. Jeżeli będziecie mieli ogromne szczęście natkniecie się na występ czarnoskórego chłopaka, który robi niesamowite akrobacje z piłką i wspina się z nią na latarnie.

Luwr. Wiecie, że w czasach Ludwika XIV po Luwrze biegały wielbłądy? I mieszkała tam żyrafa? Tak, niegdyś pałacowe wnętrze było wielkim chlewem. Dom Mona Lisy i wielu innych wspaniałych dzieł: obrazów, rzeźb, mebli i wielu innych. Nie wiem dlaczego, ale uwielbiam to muzeum. Pomimo jego ogromu (zaufajcie mi, nie da się zobaczyć wszystkiego w jeden dzień), i pomimo ogromnej ilości turystów jest dla mnie miejscem, w którym naprawdę odpoczywam.

20130605_22252120140826_181846

Przydatne informacje: jeżeli nie ukończyliście jeszcze 26 roku życia i jesteście obywatelami Unii Europejskiej, wstęp do Luwru jest dla Was darmowy. Jeżeli jesteście starsi, lub nie jesteście obywatelami UE – pierwsza niedziela każdego miesiąca także jest darmowa. Warto odwiedzić muzeum w środku tygodnia w godzinach popołudniowych – mniejsza ilość grup zorganizowanych. I na koniec: muzeum posiada trzy wejścia. Główne – przez szklaną piramidę, drugie – prosto ze stacji metra (Palais Royal – Musee du Louvre) i trzecie – z boku, od strony ulicy Rivoli, przez Carrousel du Louvre. Serdecznie polecam dwa ostatnie 🙂

Notre Dame. Za pierwszym razem wywarła na mnie ogromne wrażenie, tak z zewnątrz, jak i w środku. Niestety przez ostatnie lata, podczas gdy wewnątrz odbywa się msza, turyści przechadzają się bocznymi nawami i wszystko fotografują… Nie za bardzo przypadło mi to do gustu. Nie czułam się komfortowo, słysząc modlitwę, widząc skupienie ludzi, a z drugiej strony obserwując wycieczki z przewodnikami.

20130607_125133 20130607_130315

Do wnętrza katedry można wejść za darmo. Polecam zajrzeć także do ogrodu, który znajduje się tuż za budowlą. Wiem też, że można się wdrapać na jedną z wież katedry. Nie podjęłam jednak jeszcze tego wyzwania, więc nie mogę się wypowiedzieć.

Łuk Tryumfalny, Pola Elizejskie, most Aleksandra. Kto by nie znał Pól Elizejskich? To niemalże numer jeden na liście miejsc, które trzeba odwiedzić będąc w Paryżu. Drogie butik, salony samochodowe…i wiele wiele innych. Turystów, jak na pęczki. Z mostu Alexandra, można zrobić piękne zdjęcia z wieżą Eiffla w tle. Okazuje się, że nie mam zdjęć z Pól Elizejskich…

20130815_125009 20130815_125233 20131130_174709

Na Łuk Tryumfalny też można się wdrapać. Po schodach. Widok jest naprawdę niezwykły. I tak, jak w przypadku Luwru, dla obywateli UE, poniżej 26 roku życia – za darmo. Jeżeli chcecie wybrać się na Pola Elizejskie, zróbcie to w godzinach południowych w środku tygodnia. W weekendy i wieczorami, pojawia się tam także dużo francuzów…napotkanie tłumu – nieuniknione.

Opera Garnier i Galeries Lafayette. Opisuje razem, bo w zasadzie znajdują się w bardzo bliskiej odległości. Budynek opery jest przepiękny!! Wnętrze również. Spektakle są podobno bardzo drogie – nie wiem, nie byłam. A Galeries Lafayette…stylowa galeria handlowa. Chyba najpiękniejsza jaką w życiu widziałam.

20130605_212537 20130606_111210 20130606_114509 20130606_115043_1

Trzecie i czwarte zdjęcie pochodzą z dachu Galeries Lafayette. Polecam serdecznie. Widok na dachy Paryża. Można wypić kawę, usiąść na sztucznej trawie…a nawet chwilę się na niej przespać. Jak dla mnie idealne miejsce do relaksu, po długich zakupach.

 

Uf. Dotarłam do końca i  chyba się zmęczyłam 😀 Od rana malowałam pokój i chociaż teraz siedziałam…chyba będę musiała się zdrzemnąć.

Jutro powrót na uczelnię. Wracam do ciężkiej pracy 😉

 

Do następnego!

Reklamy

One Comment Add yours

  1. Madusia pisze:

    piękne zdjęcia, Paryż jest chyba jednym z bardziej fotogenicznych miast. 🙂 mnie osobiście do niego nie ciągnie, lubię go podziwiać właśnie w takich notkach. 🙂
    i też wychodzę z założenia, że jeśli gdzieś chcę pojechać, to odkładam sobie kasę i planuję wyjazd, a nie tylko zazdroszczę innym ich podróży. 😉
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s