Mniej i bardziej znane miejsca w Paryżu cz.2.

Ok…trochę mi szkoda, że nie potrafię być systematyczna. Ale tak mam chyba ze wszystkim w życiu.

Trochę mnie nie było – znowu. Remont w domu, dziwaczne problemy z Internetem i komputerem, świąteczny wyjazd do Paryża, uczelnia…

Ale teraz idą święta. Wszystko się uspokoi. Ja się uspokoję.

Jako, że w przyszłym roku Paryż może stać się moim domem (skrzyżowane palce, żeby nie zapeszyć) – wracam z drugą częścią miejsc w Paryżu. Po nieprzyzwoicie długiej przerwie…

Pierwsze miejsce, które ja poznałam dzięki teledyskowi (do piosenki „Un monde à changer” ze spektaklu Robin des Bois; od 1:40 xD) – Avenue de Camoëns. Można stamtąd zrobić naprawdę magiczne zdjęcia wieży Eiffla. Zazwyczaj można tam spotkać tylko mieszkańców, turystów spotkałam raptem raz. Nie łatwo ją znaleźć, ale opłaca się szukać 😉

20140821_182028

20130606_191116

Kolejnym miejscem jest…a raczej są Les Docks – inaczej Cité de la Mode et du Design. Centrum wystawowe, położone tuż nad brzegiem Sekwany. Interesująca konstrukcja. Na dachu znajduje się bar, w którym wieczorami latem, odbywają się dyskoteki pod gołym niebem. Miejsce spotkań studentów i fanów designu. Ja miałam okazję zobaczyć tam niesamowitą wystawę komiksów Marvela.

20140822_155656 20140822_155817

Niedaleko Les Docks (kilkanaście minut spacerem), znajduje się ZOO. Tak. Niemal w centrum Paryża. ZOO znajdziecie na terenie Le Jardin des Plantes. Mnie osobiście zachwyciło. Nie wygląda, jak te które widujemy w Polsce. Byłam wręcz zdziwiona, ale i zachwycona ilością gatunków zwierząt. Sam ogród (Les Jardin des Plantes) również mogę szczerze polecić. Mnóstwo roślin, kolorów, labiryntów. Można sobie urządzić porządny spacer.

20140822_170856 20140822_171247

Kolejnym miejscem, a w zasadzie dzielnicą, którą mogę z całą przyjemnością polecić jest – Belleville. Niezwykle artystyczna dzielnica. Klimatyczne kawiarnie w stylu Warhola, budynki pokryte graffiti. Znajdziecie tam także dom, w którym wychowywała się Edith Piaf. Wspaniały park. Na każdym kroku możemy natknąć się na elementy sztuki ulicznej. Coś innego, kolorowego. Dla mnie – świetne miejsce.

20140820_151802 20140820_152143

Ostatnie miejsce będzie pewnie niektórym jednak znane – w szczególności fanom filmu „Le Fabuleux Destin d’Amélie Poulain” – czyi po prostu „Amelii”. Canal St Martin. Cała okolica kanału, jak i samo miejsce tak mnie urzekło (tego dnia w Paryżu, była przepiękna pogoda), że zrobiłam tylko jedno zdjęcie. Polecam zabrać wino, trochę sera, usadowić się na brzegu kanału i zrelaksować się – tak, jak to robią Francuzi 😉

20140903_144112

W Paryżu istnieje mnóstwo magicznych miejsc, których nie opanowali turyści (dzięki Bogu), jak chociażby te powyżej. Mogłabym się tutaj jeszcze rozpisywać o np.: placu Dalidy, rue St Antoine, restauracji „Le train blue”… . Każde z tych miejsc mogę polecić z czystym sercem.

 

Już niedługo, coś świątecznego – też o Paryżu, bo to stamtąd wróciłam zaledwie 4 dni temu. Czyli będzie o tym, jak wyjechać zimą do Paryża na zakupy, nie zostać zadeptanym przez turystów, Azjatów i miło spędzić czas. Będzie też miejsce na kolejny wpis „sfrustrowanej blogerki”…i o tym, jak poradzić sobie, gdy jesteś osobą aspołeczną (w tak krytycznym stopniu, jak ja xD).

Małe wytłumaczenie, dlaczego nie potrafię być „systematyczną blogerką”. Piszę wtedy, gdy jestem pewna tego, że napiszę coś jednym tchem. Nie mogę usiąść i jednego dnia napisać czegoś, a drugiego dokończyć – nie umiem tak. Piszę też wtedy, gdy mam coś do powiedzenia i wiem, że jakoś „sklecę to do kupy”. Wszystko, co piszę to słowa wyrzucane niemalże, jak z karabinu maszynowego. Siadam, piszę i dziękuję. Po prostu mam swoje zdanie na temat blogowania. Jeżeli ktoś będzie chciał – i tak będzie czytał, jeżeli nie – trudno. Jestem jaka jestem. Nie udaję. Piszę, co myślę.

 

Do następnego. 🙂

Wiem, że są tutaj stali czytelnicy…często przyznają mi się do tego, kiedy się spotykamy 😀

Reklamy

2 Comments Add yours

  1. Magda. pisze:

    Świetny blog, prowadzony z wyraźną pasją. Szkoda, że masz ustawienia prywatne na instagramie, bo też prowadzony był ciekawie.

    1. Dziękuję za miłe słowa. Na Instagramie jest mnóstwo „fałszywych” kont…nie chce się tłumaczyć, po prostu to zmieniłam. Ale akceptuję obserwacje, także nie ma problemu 🙂
      Aczkolwiek myślę, że publiczny Instagram wróci 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s