Zwariowany weekend i salon literatury młodzieżowej w Paryżu.

Ledwo wróciłam z zajęć ze szkoły i pomyślałam, że jednak usiądę i coś napiszę.

Niestety tak się składa, że ostatnie tygodnie były dość intensywne – pod względem nauki, jak i atrakcji.

Na wstępie chciałam zaznaczyć, że mam zamiar pisać częściej (przekonana przez Tatę ;)), zamieszczać więcej zdjęć. Wiem, że ludzie boją się teraz przyjechać do Paryża, lub nie są tego pewni. Nie jestem w stanie Was zapewnić, że nic Wam tutaj nie grozi – chcę po prostu pokazać, że życie toczy się dalej. Planuję też publikować część postów w języku angielskim (ze względu na moich zagranicznych znajomych, którzy skarżą się, że nic nie rozumieją z mojego bloga :P). Na razie zakładam zamieszczanie postów co drugi dzień, ale codziennie możecie sprawdzać mój fan page KLIK – tam postaram się być codziennie 🙂 I oczywiście możecie mnie znaleźć na Instagramie – KLIK

Krok po kroku zaczynam też ogarniać Snapchat (gdyby ktoś szukał: demoiselleanne), ale używam go tylko wtedy gdy mi się przypomni…

Wróćmy na chwilkę do poprzedniego weekendu – 28/29 listopad.

Miałam okazję uczestniczyć w „imprezie” organizowanej co roku przez moją szkołę językową w Paryżu. To taki zjazd byłych i obecnych uczniów, a także nauczycieli. Spotkałam tam osoby, które uczestniczyły w kursie, zanim się urodziłam… Niesamowita okazja do porozmawiania, wymiany wrażeń, porównania jak było kiedyś, a jak jest dziś. Niesamowite przeżycia. Dawno się tak nie ubawiłam. Czułam się, jak na jakieś imprezie rodzinnej. Nie mam zbyt wielu zdjęć z samej kolacji, która miała miejsce w sobotę (głównie są to zdjęcia jedzenia…). W niedzielę za to, odwiedziliśmy Saint-Germain-en-Laye. Pogoda niestety nie dopisała, ale to wcale nie przeszkodziło nam w dobrej zabawie. Wspaniałe wspomnienia! Poniżej kilka zdjęć z weekendu.

20151129_103432 20151129_103448 20151129_104105 20151129_104724

A wiadomości z minionego tygodnia? Alice, która jest jedną z nauczycielek w Ecole Suisse Internationale, we wtorek przeprowadziła z nami zajęcia na temat literatury młodzieżowej i dziecięcej. Polecam wszystkim! – przypomnieć sobie lektury z czasów szkoły podstawowej. Może nawet sięgnąć po nie po raz kolejny? Nasze postrzeganie treści z biegiem lat się zmienia…uświadomiłam sobie, jak bardzo. Ale to bardzo ciekawe doświadczenie. „Mały Książę” – to już nie tylko książka o wężu, który połknął słonia… 😉

Salon du livre et de la presse jeunesse Seine-Saint-Denis„. Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli okazję być w tym czasie w Paryżu, a na dodatek uczycie się języka francuskiego – gorąco polecam odwiedzić!

W tym roku tematem przewodnim było 150 lecie „Alicji w Krainie Czarów”. Na targach można było zobaczyć wystawę z najróżniejszymi ilustracjami tej powieści. Nie wiem, czy wiecie, że jest to najczęściej ilustrowane dzieło. Ilustracjami do najnowszego wydania zajął się Benjamin Lacombe (polecam odwiedzić jego stronę internetową, albo poszukać ilustracji w internecie). Ma dopiero 33 lata, a jedna z jego ilustracji została sprzedana za niesamowitą kwotą 45 tysięcy euro…

Odwiedziliśmy targi w środę. Uczestniczyliśmy w małej konferencji z udziałem Benjamina Lacombe. Opowiadał, ile czasu zajęła mu praca nad książką – biały królik, który znajduje się w miniaturce postu zajął mu dwa dni, skąd czerpał inspirację… Jedna z jego ilustracji jest wysoka na 170 centymetrów. W jakim celu? Żeby po zmniejszeniu ilustracji na potrzeby książki, wszystkie detale były nadal widoczne.

Wróciłam na targi wczoraj. Kupiłam najnowsze wydanie „Alicji w Krainie Czarów”…a potem odstałam DWIE GODZINY, w oczekiwaniu na dedykację od samego ilustratora. Nie byłabym sobą, gdybym oczywiście nie poprosiła o narysowanie króliczka. Świetna sprawa. Pamiątka na wiele lat. I owszem – mam zdjęcia (przepraszam za zdjęcie okładki…niestety jest już trochę ciemno i ciężko o dobre światło) 🙂

20151202_144018 20151202_144358 20151202_144409 20151202_144826 20151202_145210 20151202_155648Benjamin Lacombe we własnej osobie – bardzo sympatyczny.

I oczywiście mój egzemplarz „Alicji…” i dedykacja:

20151207_171939 20151206_180732

Kilka pomysłów na posty już zapisałam.

Jutro prawdopodobnie wybiorę się na jarmark świąteczny na Polach Elizejskich, więc śledźcie portale społecznościowe, a w środę wrócę ze zdjęciami w pełnej krasie i z opisem świątecznego Paryża.

Do środy!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: