Czy wyjście z domu w Paryżu jest bezpieczne? Kilka pytań i odpowiedzi.

Bonjour!

Chyba nie warto już przepraszać. Założenia w moim przypadku się nie sprawdzają. Nie pisałam, bo najnormalniej w świecie – nadszedł i mój czas, kiedy mam ochotę wydłużyć dobę. Wracam z zajęć o 16. Bardzo często muszę ugotować obiad na następny dzień, odrabiam zadania domowe, uczę się, czytam. Potem kolacja, jakiś film, sprzątanie…i ostatecznie padam na twarz i zasypiam.

Jak tylko znajduję wolną chwilę, poświęcam ją na spacer. Żeby trochę dotlenić mózg. Także niestety – na blog zostaje mi bardzo mało czasu. Może będę pisała posty w częściach? Codziennie kilka zdań i może tym sposobem stanę się bardziej systematyczna?

Chociaż w zasadzie nie zależy mi na blogowym sukcesie. Piszę, bo to takie moje zboczenie. Od dziecka.

I – dopóki pamiętam – w razie jakichkolwiek pytań na temat Paryża: zakwaterowanie, loty, miejsca warte zobaczenia – polecam się. Odpowiem na wszystkie pytania i pomogę 🙂

Wracając jednak do tematu postu. Do zamachów w Paryżu odniosłam się już wcześniej. Wiem jednak, że wiele osób nadal nie jest pewne przyjazdu tutaj.

 

Czy w Paryżu są turyści?

W Paryżu właśnie skończył się szczyt klimatyczny, który podobno przyciągnął większą ilość odwiedzających. Jednak wszelkie dane pokazują, że w mieście jest o 25% mniej turystów niż zazwyczaj.

Miasto wydało – moim osobistym zdaniem – fantastyczny, pod względem graficznym przewodnik po Paryżu. A w zasadzie poradnik, co robić w mieście w obecnym czasie. Niestety w chwili obecnej znalazłam go tylko w języku francuskim, ale i tak zostawiam link, pod którym możliwe jest pobranie przewodnika: KLIK. Z tego, co zdążyłam zobaczyć przewodnik został podzielony na 7 różnych kategorii. Zawiera adresy restauracji czy sklepów. Moim zdaniem bardzo ciekawy i pomocny.

Oprócz tego, odsyłam do angielskiego linku, pod którym możecie znaleźć spis miejsc, które są otwarte lub zamknięte. KLIK – na stronie znajdujemy zapis, że sytuacja się unormowała i życie toczy się dalej, tym samym większość miejsc jest otwarta, z małymi wyjątkami (czasami są to po prostu zmienione godziny).

20151209_171104[1]

Czy miejsca są specjalnie chronione?

Tak. Przed niemalże każdym sklepem czy innym miejscem użyteczności publicznej (mam na myśli np. muzea), czeka na Was ochroniarz. Trzeba otworzyć torebkę, lub plecak, pokazać torby z dotychczasowymi zakupami. Należy także rozpiąć kurtkę czy też płaszcz i pokazać, że nic się nie wnosi. Oprócz tego, czasami ochroniarze „wyposażeni” są w wykrywacze metalu. Jeżeli będziecie wcześniej przygotowani (rozpięta kurtka, otwarta torebka) kontrola przebiega raz raz, bez żadnych zastrzeżeń.

Do metra wchodzi się normalnie. Aczkolwiek niech nie zdziwi Was widok żandarmów, policji, lub wojska w wagonie. Którzy są zresztą bardzo sympatyczni.

20151209_171627[1]

Czy na ulicę wyjechały czołgi? Wróć. Czy na ulicach można spotkać większą ilość policji, wojska itp.?

Nie. Czołgi nadal czekają.

A co do policji, wojska i żandarmów. Wszystko zależy od miejsca i czasu. Ale tak. Podczas weekendu jest ich znacznie więcej. Tym bardziej jeżeli weźmiemy pod uwagę na przykład Pola Elizejskie i odbywający się na nich jarmark bożonarodzeniowy.  Chciałabym jednak zaznaczyć, że gdy byłam tutaj w tym samym czasie, w zeszłym roku, też mogłam na jarmarku spotkać wojsko.

W okolicy wszystkich miejsc, które mają znaczenie turystyczne ochrony jest więcej, ale nie ma się czemu dziwić.

20151209_171109[1]

Czy – osobiście – odczuwam jakikolwiek niepokój, czy strach przed korzystaniem z metra, czy spacerowaniem?

Jeżeli mam być w 100% szczera – to nie. To jednak jest w dużej mierze wynikiem mojego sposobu myślenia – jeżeli cokolwiek ma się stać, to  się stanie. A ja nie mogę temu zapobiec. Obawiam się, że nikt z nas nie jest w stanie przewidzieć kolejnego ataku.

Staram się o tym nie myśleć. Ale nie równa się z tym, że zupełnie wyrzucam z głowy to, co się stało. Korzystam z metra, niemalże co weekend spaceruję po Polach Elizejskich.

Co więcej, w miniony piątek wybrałam się na koncert, który miał miejsce w hali Bercy. Koncert M Pokory, jakby to kogoś wybitnie interesowało (zdjęcie samego artysty wstawię, bo się pochwalę, że mam – a co!). I osobiście, albo zawładnęły mną emocje związane z samą możliwością udziału w koncercie, albo po prostu nie myślałam o tym, że coś mogłoby się stać.

20151211_211821[1]

 

Osobiście – czuję się bezpieczna. Ale to chyba tylko pojęcie względne. Równie dobrze, mogę się poślizgnąć pod prysznicem (a biorąc pod uwagę mój malutki prysznic…o wypadek nietrudno), albo…chociażby spaść ze schodów. Żyjemy obecnie w takim, a nie innym świecie. Niebezpieczeństwo czyha w zasadzie na każdym kroku. Jak niby mamy się ustrzec przed terrorystami? Jeżeli ktoś naprawdę chce to ja widzę tylko jedno rozwiązanie – zamknąć się w czterech ścianach, albo najlepiej zbudować sobie bunkier. I nie wyśmiewam tutaj ludzi, którzy czują teraz niepokój przed przyjazdem (czy przylotem) do Paryża. Rozumiem ich niepokój.

Myślę, że mój punkt widzenia jest inny także dlatego, że cały czas tutaj jestem i widzę wszystko na własne oczy. Widzę co się dzieje, także to, że życie toczy się dalej. Dzieciaki pożerają gofry i naleśniki na jarmarku, a ich rodzice popijają grzane wino.

Ja zapraszam. Bo świąteczny Paryż, mieniący się światełkami, które odbijają się w ozdobach jest niezwykły. Odliczam już dni do przyjazdu rodziców. I o tym – chyba – będzie następny post. O pierwszych świętach, których nie spędzam w domu. I zaczynam to odczuwać. Dzisiaj jednak muszę wrócić do swoich zajęć. Ale tym razem się nie poddam i wrócę jeszcze w tym tygodniu. Zresztą w piątek mam ostatnie zajęcia przed przerwą świąteczną, więc myślę, że znajdę więcej czasu i trochę nadrobię.

À bientôt!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: