Mała Paryżanka w roli przewodnika: poradnik łasucha – czyli gdzie się stołować? Część 1.

Po wszystkich perturbacjach, bieganiu (moi rodzice są w drodze do mnie na święta) – sprzątanie, sprzątanie, praca…w końcu mi się udało. Usiadłam z laptopem na kolanach i zabieram się do pisania. W planie mam 3…może 4 wpisy.

P.S. Jak to zwykle u mnie bywa – za dużo materiału na jeden post – także postanowiłam go podzielić na dwie części.

Przewodnik po Paryżu będzie nowym cyklem na blogu. Po co? A no, żeby zachęcić Was do odwiedzenia tego miasta, ale także żeby ułatwić Wam życie w nim.

Na pierwszy ogień idzie mój ulubiony temat – jedzenie!! W sumie tak pomyślałam, że lepiej byłoby zacząć od poruszania się po mieście, ale co mi tam. Dla mnie, osobiście, jedzenie jest ciekawsze.

We wszystkich poniższych miejscach byłam i jadłam. 🙂

Zaczynam od małego poradnika dla uczniów Ecole Suisse Internationale. W trakcie przerwy obiadowej, każdy z nas wychodzi (chyba, że mieszkasz w studiu nad szkołą i gotujesz ^^) i kupuje coś w pobliskich knajpach na wynos. Zabiera, wraca do szkoły i tak, siadamy razem i wcinamy. Oczywiście to tylko moja subiektywna oceny (sama testowałam)…jednak w większości przypadków poparta zdaniem innych uczniów czy nauczycieli.

1. Le Grenier a Pain – 91, rue Faubourg Poissonnière – zamknięte w środy!

Piekarnia, w której znajdziecie także sałatki, kanapki, czy na przykład pizzę. Mnie osobiście niezbyt przypadła do gustu. Także jeżeli chodzi o bagietki, nie należy do moich ulubionych. Nie należy także do najtańszych miejsc – niestety nie pamiętam dokładnej ceny, na przykład sałatki. Jednak wiem, że za cenę sałatki w innym miejscu można kupić coś smaczniejszego.

1EF20A1E-D3CB-44FB-830D-6662A5C51174Źródło: tellmewhere.us

2. PeGast – 78, rue du Faubourg Poissonnière.

Knajpa szybkiej obsługi. Gotowe dania: kanapki, sałatki, lasagne, zupy. Jadłam tylko kanapki i sałatki. I ponownie nie do końca jestem zachwycona. Jakość jedzenia dobra – składniki zawsze świeże. Ale czy naprawdę warta swojej ceny? Pozostawiam Wam do spróbowania i oceny. Znajdziecie kilka miejsc do zjedzenia na miejscu. Obsługa zmienia się jak w kalejdoskopie…i nie zawsze jest miła.

MG_1609-480x480Źródło: pegast.fr

3. Le Nouveau Shanghai – 69 Rue du Faubourg Poissonnière.

Jeszcze w zeszłym roku byłam zakochana w ich jedzeniu. Ceny nawet w porządku, jakość i ilość jedzenie także. Niestety – w tym roku jestem nieco zawiedziona. W szczególności smakiem! Kurczak curry już nie smakuje tak samo. Aczkolwiek nadal tam zaglądam. Menu: ryż + mięso + jakiś dodatek – 6 euro (jeżeli się nie mylę). A porcja naprawdę spora. Mi wystarcza na dwa razy. Można zjeść na miejscu.

Bez tytułuŹródło: Google Street View

4. Huabu67 Rue du Faubourg Poissonnière.

Wchodzisz i od razu czujesz zapach. Kucharze gotują niemalże przed Tobą. Jakość jedzenia – niesamowita! Porcje – spore, moim skromnym zdaniem. Można zjeść na miejscu. Polecam gorąco kurczaka w sosie karmelowym z ryżem…niebo w gębie. Taki chrupiący… Aż się głodna zrobiłam! Cena: prawie 10 euro. I tutaj byłam troszkę „nie w sosie”, ale biorąc pod uwagę jakość jedzenia, w porównaniu do pozostałych, i ponownie to, że porcja wystarczyła mi na dwa dni – kciuk w górę! Nowoczesne miejsce, w zeszłym roku chyba go jeszcze nie było. Ale ciekawe i smaczne. Godne polecenia.

huabu-parisŹródło: lefooding.com

5. Chez Pai74 Rue du Faubourg Poissonnière.

Ok. Spróbowałam po raz pierwszy w tym roku. Nigdy nie rozumiałam dlaczego przed tym miejscem zawsze jest taka kolejka. Teraz już dobrze tych wszystkich ludzi rozumiem. Oh mon Dieu!! PRZEPYSZNE. Pad Thai Poulet – czyli makaron z kurczakiem, kiełkami fasoli mun, orzeszkami… Gotują prawdziwe Tajki. W ogromnych garach. Tak prawie, jak kuchnie w domu. Zawsze panuje tam specyficzna atmosfera, bliska bałaganu. Ja podpisuję się czym tylko potrafię. 7,5 euro za porcję. Tak…tutaj też wystarcza mi na dwa razy. Ale to dlatego, że teraz jem zdecydowanie mniej. Jeżeli chcecie spróbować czegoś tajskiego…musicie punkt o 12.15 stawić się w knajpie…inaczej czeka Was długie oczekiwanie w kolejce. Ale warto!

34c8efe4d9e3e9f27802310cb6973d86.wix_mp_srz_293_394_85_22_0.50_1.20_0.00_wix_mp_srzŹródło: static.wixstatic.com

Chciałam opisać jeszcze resztę restauracji, które znam i polecam (już nie w pobliżu szkoły), ale post stałby się naprawdę długi… Jednak nie mogę tego tak zakończyć. Dzisiejszy wpis zakończę dwoma restauracjami z prawdziwego zdarzenia, które bardzo chciałabym odwiedzić.

Pierwszą jest bar-restauracja Kong. Adres: 1 rue du Pont Neuf. Co mnie zachwyciło? Przeszklony dach. Zdjęcia w internecie naprawdę wzbudziły moją ciekawość. Niestety, nie należy do tanich restauracji. Dlatego myślę, że muszę znaleźć dobrą okazję, żeby tam pójść. Desery w cenie 15 euro. Dania główne nawet do 48 euro. Na razie chyba pozostanie w sferze marzeń. Mohito 17 euro. A piłam już w Paryżu za 5 euro… Tak dla Waszego porównania cenowego 🙂 Aczkolwiek ten dach…robi wrażenie.

verriere_3Źródło: kong.fr

A ostatnia – cóż – myślę, że znajdzie się sporo osób, które będzie kojarzyło jej wnętrze z wielu filmów. Znalazła się na mojej liście miejsc do odwiedzenia przed śmiercią. Nie ze względu na jedzenie. Raczej ze względu na aspekt wizualny. Przedstawiam Le Train Bleu. Adres: 1er étage (pierwsze piętro), Gare de Lyon. Może to tylko ja…ale…czułabym się niczym księżniczka. Jakaś naprawdę ważna osobistość. Ceny…podobne, co w poprzedniej. 9 euro za herbatę. Ale wiecie co? Raz się żyje. Raz mogę się na jakiś czas wybrać w takie miejsce. Miałam tam zamiar iść w zeszłym roku, kiedy to moje urodziny wypadały podczas pobytu w szkole. Byłam wtedy koszmarnie przeziębiona…i okazało się, że restauracja jest w chwili obecnej remontowana. Kto wie, może w przyszłym roku mi się poszczęści? Zostawiam Was z magicznym zdjęciem.

930-so-index-so-2014-photo-background04-frŹródło: le-train-bleu.com

Jeżeli zrobiliście się tak głodni, jak ja – to znak, że czas zjeść coś malutkiego. ^^

Nie wiem, czy podczas pobytu moich rodziców w Paryżu znajdę czas, żeby coś napisać. Jak już napisałam mam w przygotowaniu drugą część restauracji, poradnik – jak poruszać się po Paryżu, a także…małą propozycję spaceru. Jednak do tego ostatniego muszę naprawdę przysiąść. Mam zamiar zamieścić dokładny plan spaceru ulicami Paryża 🙂

Z tego miejsca składam Wszystkim życzenia: Wesołych Świąt Bożego Narodzenia! Dużo miłości, radości, uśmiechu na twarzy. Zdrowia i samych sukcesów. 😉

I mam nadzieję, do…przeczytania!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s