Notatka z Paryża: słowem o szczęściu i spełnianiu marzeń.

Usiądźcie wygodnie, bo krótko dzisiaj nie będzie. Możliwe, że to te francuskie leki na katar tak na mnie podziałały 😛

W sumie wpis (tak, zdjęcie w miniaturce wpisu jest stare, ale idealnie się nadaje) jest bardziej osobisty, ale może komuś się spodoba? Może komuś pomoże? A może po prostu ktoś się uśmiechnie?

W moim życiu sporo się ostatnio dzieje. I muszę przyznać, że w większości są to same pozytywne rzeczy.

Końcówka 2015 roku i początek 2016…okazał się być okresem spełniania moich marzeń (koncert M Pokory, Ethan Hawke w Paryżu, i mała drobnostka od Susie Wolff, o której napisałam w dalszej części). Chociaż przydarzyło mi się kilka rzeczy, o których nawet nie śmiałam marzyć. Pierwszy tydzień 2016 roku nie najeżał jednak do najprostszych.

Kiedy rodzice wrócili do Polski, poczułam się trochę gorzej. Uświadomiłam sobie, jaką wartość ma rodzina i jaj bliskość. I chociaż zawsze starałam się spędzać z bliskimi, jak najwięcej czasu, to teraz czuję, że chyba jednak niewystarczająco. Bardzo często brakuje mi rodziców, przyjaciół…tych wszystkich bliskich mi osób. I tutaj muszę coś zaznaczyć: WSZYSTKIM znajomym, którzy wysyłają mi wiadomości, o tym, że czytają bloga, że gratulują…pytają co u mnie – OGROMNIE DZIĘKUJĘ!! Najlepszych przyjaciół poznajemy w biedzie – najwidoczniej znajomych też. Dlatego pomimo natłoku nauki, pracy (4 razy w tygodniu pracuję jako au pair) i choroby – idź precz, głupi katarze! – dalej piszę.

Co mnie nakłoniło do napisania kilku słów o szczęściu? Opieka nad dziećmi. To one cieszą się z każdej najmniejszej rzeczy. Wiecie, też tak kiedyś miałam. Przypominam sobie jedną z lekcji WF-u w szkole…chyba podstawowej. Dostałam wtedy dwóję, jeżeli dobrze pamiętam to z biegu krótkodystansowego. I przyjęłam to z ogromnym uśmiechem na twarzy. Nauczycielka zapytała: „Dlaczego? To przecież dwója”.

„Dwója. Ale nie jedynka. I spróbowałam”

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że zamiast postanowień noworocznych, na początku roku powinno się stworzyć słój, a do niego każdego dnia, wrzucać małą karteczkę – z opisem tego, co danego dnia sprawiło, że byliście szczęśliwi.

Ja zaczęłam niedawno. Ale nie mam słoja. Zapisuję każdego dnia krótkie zdanie w kalendarzu.

To nie ma być kolejny post z serii tych „motywujących”. Gdybym potrafiła motywować, to sama lepiej bym pracowała, uczyła się…i organizowała swój czas. Ale uczę się. Z dnia na dzień jest coraz lepiej.

Podzielę się z Wami małą rzeczą, która ucieszyła mnie w tym tygodniu. A w zasadzie wywołała nawet łzy w moich oczach.

2016-01-19_09.23.05[1]

Już tłumaczę. Susie Wolff jest byłym kierowcą testowym zespołu Williams F1 Team. Była i jest moją idolką. Mogę to śmiało powiedzieć. Trenowała tak samo, a może i ciężej niż inni kierowcy. Marzyła o tym, żeby wziąć udział w wyścigu. Jej upór i starania – na mnie robiły ogromne wrażenie. Niestety. Susie zrezygnowała z udziału w testach. Przyznam szczerze, że gdy przeczytałam o tym po raz pierwszy…nie byłam zadowolona. Chociaż to mało powiedziane. Ale, ile trzeba mieć w sobie siły, z drugiej strony, żeby porzucić swoje marzenie? Susie zrobiła to świadomie. Wiedziała, że istnieje ta niewidzialna granica, której nie uda jej się przekroczyć. Wpadła jednak na niesamowity pomysł. „Dare To Be Different” – to nowa inicjatywa, która ma za zadanie wspierać utalentowane kobiety w motosporcie.

Susie-Pic-2-minZdjęcie pochodzi z oficjalnej strony: daretobedifferent.org

Kiedy tylko to zobaczyłam, uświadomiłam sobie, że Susie Wolff dokonała świetnego wyboru. Sama wiem, jak często przekonuję ludzi, że nie oglądam Formuły 1 tylko dla „przystojnych facetów”. Znajdźcie ich zdjęcia, bez kasków, w internecie – zrozumiecie! xD A samochodami interesuję się od dzieciństwa. I zawsze wolałam jeansy od sukienek 😀

Pod zdjęciem, które Susie zamieściła na Instagramie napisałam, że jest dla mnie inspiracją. Jej dążenie do celu sprawia, że czuję się nieco pewniejsza. W końcu niby dlaczego kobiety nie mogą interesować się samochodami? Nie. Nie jestem feministką. Ale wiem jedno: jeżeli interesujesz się typowo męskim sportem – świetnie! Opowiadaj o tym! Zaskakuj ludzi swoją wiedzą!

I co? Może w jej odpowiedzi znajduje się tylko mój nick i emotikona – ale nie zdajecie sobie sprawy, jak wiele to dla mnie znaczy! Miałam gęsią skórkę i łzy w oczach patrząc na to. Napisałam, że opiszę jej kampanię na blogu. Chyba powinnam przerzucić się na angielski. Dość często o tym myślę, bo mam sporo znajomych, którzy nie rozumieją języka polskiego, a są zainteresowani moimi wypocinami.

A może Wy też macie nietypowe zainteresowania? Może znajdę wśród Was zagorzałe fanki motoryzacji? Z drugiej strony…może znajdę kilka facetów z niekonwencjonalnymi pasjami? Chociaż tak – ktoś zaraz napisze, że pewnie od razu gej… Ten temat pominę. Liczę jednak cicho na to, że ujawnicie swoje ukryte „uzależnienia”. Tutaj możecie zostać anonimowi 😉

Miałam kiedyś pomysł na tatuaż, który miał zostać wykonany w języku francuskim. Miał mi przypominać o tym, żeby cieszyć się z każdej najmniejszej chwili radości. Chyba jednak trzeba będzie w końcu umówić się na termin.

Uśmiechajcie się do dzieci w tramwajach, autobusach, na ulicach. One zazwyczaj odpowiadają tym samym, i nie pomyślą, że zwariowaliście.

Życzę Wam szczęścia, spełniania marzeń i uśmiechu na twarzy! Każdego dnia da się znaleźć coś przyjemnego!

Osobiście czekam na kolejne niespodzianki, które może mi przynieść ten rok.

Bisous!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: