Mała Paryżanka w roli przewodnika: poradnik łasucha – czyli gdzie się stołować? Część 2.

Dzisiaj przedstawiam Wam ciąg dalszy mojego poradnika „szlakiem jedzenia” (pierwszą część znajdziecie TUTAJ). Nie ukrywam – należę do osób, które lubią jeść, ale ciężko je zadowolić. Zazwyczaj nie przepadam za wypróbowywaniem nowych rzeczy, dlatego polecę Wam restauracje, knajpy i bary, w których w Paryżu jadam najczęściej.

Na wstępie mała UWAGA – albo i nie taka mała – jeżeli ceny zimnych napojów w restauracjach Was przerażają (Coca Cola i te inne, a nawet woda w butelce, są czasami tak drogie jak Wasz posiłek) – wystarczy poprosić o carafe d’eau. Dostaniecie wtedy karafkę wody kranowej, za którą nie zapłacicie ani centa. I nie. Nie otrujecie się. 😉

Zacznę od tych, w których jadam naprawdę często (czyli gdy tylko najdzie mnie ochota, i gdy akurat nie gotuje), przechodząc powoli do takich, które odwiedzam rzadziej.

1.Buffalo Grill9 Boulevard de Denain (w pobliżu Gare du Nord):

Po pierwsze położenie: z mojego obecnego miejsca zamieszkania docieram tam w 10 minut, ale co także warto zaznaczyć knajpa znajduje się naprzeciwko Gare du Nord. Spacer wieczorem w pojedynkę, nie odradzam, aczkolwiek można spotkać kilku ciemnoskórych Panów, którzy mogą zaczepiać, prosząc o pieniądze czy papierosa. Przejdźmy jednak do najważniejszego. Kuchnia amerykańska. Ani razu nie zdarzyło mi się (może oprócz małej omyłki w zamówieniu – nie ten burger :P), żebym wyszła stamtąd głodna czy niezadowolona. Porcje są moim osobistym zdaniem warte swojej ceny. Czas oczekiwania wieczorami, szczególnie podczas weekendów, może być nieco dłuższy – jednak wierzcie mi, wszystko robione jest „na świeżo”. Jak już zdecydujemy się na to, co chcemy zjeść, otrzymujemy ciepłe bułeczki i małą sałatkę, która umili nam czas oczekiwania. Moim zdaniem – sałatka jest PYCHA! Ceny? Przykładowy zestaw: hamburger + napój = 13,50 euro. UWAGA! Jeżeli chcecie zjeść burgera, i nie chcecie się potem wytoczyć z knajpy…polecam być bardzo głodnym. Pyszne żeberka w sosie barbecue, szaszłyki, czy właśnie hamburgery. I z doświadczenia taty – mogę polecić tatar.

restaurant.buffalo-grill.frŹródło: restaurant.buffalo-grill.fr

2. Maison de gyros26 Rue de la Huchette (okolica Notre Dame):

Wydaje mi się, że jest to najtańsza opcja ze wszystkich, które prezentuje. Lubicie gyros? Bo ja uwielbiam. Ostatnim razem (jeżeli mnie pamięć nie myli) za gyros na talerzu, czyli mięso, sałata, pomidor, sos i frytki – płaciłam 6 euro. OSTRZEŻENIE! Niech Was nie zrazi wygląd „knajpy” w środku. Mam wątpliwości, co do odbioru obiektu przez Sanepid 😛 Wystrój dość…abstrakcyjny. Najpierw kupujecie, potem siadacie. Dogadacie się po angielsku – obsługa raczej nie włada biegle językiem francuskim xD Widziałam, że w chwili obecnej Panowie rozszerzyli swoją działalność i na tej małej uliczce posiadają dwa punkty. Żebyście jednak nie zabłądzili (na wspomnianej przeze mnie „uliczce” mieści się kilka, jak nie kilkanaście różnych gyrosów) wstawiam zdjęcie. Ja osobiście, jeżeli tylko jestem w Dzielnicy Łacińskiej, jestem głodna, i mam ochotę na szybki, nie wyrafinowany obiad – uderzam na gyrosa!

tripadvisor.comŹródło: tripadvisor.com

3. Le Depart Saint-Michel1 Place Saint-Michel (okolica Notre Dame):

To miejsce mogę śmiało nazwać restauracją. Odkryłam ją zupełnie niedawno, bo podczas mojego obecnego pobytu w Paryżu. Wybrałam się tam razem z rodzicami. Niestety, nie pamiętam dokładnej ceny dań, jednak były one o przyjęcia. Zupa cebulowa smakowita, naleśniki naprawdę dobre…no i sałatka Cezar. Dawno nie jadłam tak pysznej sałatki. I micha też sporych rozmiarów. Miła obsługa, przyjemna typowo paryska (moim zdaniem) atmosfera. Widok na fontannę na placu Saint-Michel i na spacerujących ludzi. Menu dostępne w kilku wersjach językowych 😉

People Le Depart Saint Michel cafe restaurant Place Saint Michel Latin Quarter city of Paris Ile de France region France Europe

4. Cafe di Roma35 Av. des Champs-Élysées (Pola Elizejskie):

Pewnie się zastanawiacie – co na liście miejsc, gdzie można coś zjeść robi kawiarnia? Odpowiedzi są dwie: kawą też można się posilić (czy ciastkiem), to nie tylko kawiarnia. Jedna z lepszych pizzerii, w której miałam okazję być. Pizze są PYCHA! Chociaż czasami smak zależy od kucharza, obecnego na zmianie. Sałatka Cezar – osobiście uważam, że lepszą zjadłam we wcześniej wspomnianym miejscu. Obsługa jest niesamowicie miła. Ceny, jak w poprzednim wypadku – przystępne. UWAGA! Kiedy byłam sama z mamą, zamówiłyśmy jedną pizzę na dwie osoby – w zupełności wystarczyła. Makaronów nie próbowałam, ale wyglądały smakowicie. To miejsce, także ma swój specyficzny klimat – bardzo często odległość między stolikami klientów jest tak mała, że gdybyście sięgnęli widelcem, moglibyście poczęstować się daniem innej osoby, siedzącej przy stoliku obok.

champselysees-paris.comŹródło: champselysees-paris.com

5. Au Clairon des Chasseurs3 Place du Tertre (Montmartre):

Gorąca czekolada – to tutaj faktycznie czekolada z mlekiem, a nie tak bardzo popularna zabarwiona woda. Przeurocze miejsce. Kelnerzy ubrani w specyficzny, marynarski sposób. Pyszne naleśniki. I oczywiście widok i samo miejsce. Latem znajdziecie stolik w otoczeniu malarzy i tłumów turystów, a i tak poczujecie spokój. Przynajmniej ja się tak tam czułam. Zimą nie miałam okazji tam zajrzeć, ale widziałam, że miejsce nadal jest oblegane. Mohito w cenie 11 euro. Naleśniki (nie chcę skłamać) – ok. 7 euro? Biorąc pod uwagę, że w tej cenie możecie zjeść talerz gyrosu…wybór pozostawiam Wam! 😉

clairon_des_chasseurs montmartre-guide.comŹródło: montmartre-guide.com

6. Cafe du Pont Neuf14 Quai du Louvre (okolice Luwru):

Na ostatni ogień idzie restauracja, w której miałam okazję zjeść 4-daniową kolację, z okazji imprezy organizowanej przez szkołę, w której obecnie uczę się francuskiego. Byłam tam do tej pory tylko raz, ale muszę przyznać, że jedzenie było naprawdę pyszne. Najadłam się za cały tydzień. Porcje były dość spore, i wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że jednak: przystawka, danie główne, degustacja serów i deser…było delikatnym przegięciem. Ja zjadłam wtedy kawałek wołowiny z sosem roquefort – cena 14 euro. Porcja naprawdę spora i syta. Polecam desery! Ja zjadłam ciasto podwójnie czekoladowe, które okazało się istną rozkoszą.

flickr.comŹródło: flickr.com

Jeżeli komuś jeszcze mało polecam Wam blog dwóch, młodych chłopaków z Paryża, którzy są fanami gastronomii. Les Petites Tables – KLIK – to blog, na którym znajdziecie, podzielone na dzielnice, listy miejsc w których zjecie za mniej niż/lub za 10 euro. Ja znalazłam już tam kilka ciekawych miejsc, które mam zamiar odwiedzić i sprawdzić na własnej skórze, czy faktycznie, jest tak, jak to opisują.

Ja tymczasem – jak zwykle po takim poście – zgłodniałam! Uciekam gotować, a Wam życzę smacznych podróży!

Widzimy się niebawem!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: