Najnowsze wieści z frontu paryskiego…dlaczego byłam, ale jednak tak jakby mnie nie było?

Byłam aktywna na FanPage, na Facebooku, ale zniknęłam z bloga na prawie miesiąc. Dlaczego? Otóż najpierw wybrałam się na tygodniowe wakacje (podczas których niemalże cały czas przeleżałam w łóżku, bo dopadła mnie choroba – która skończyła się braniem antybiotyku), potem wróciłam do Paryża…i trochę straciłam zapał. Dużo się działo, zmieniałam studio, popołudniami opiekowałam się dzieciakami, a jak wracałam do pokoju, to najczęściej po prostu nie miałam już na nic sił.

Ale wracam. Pomimo różnych perturbacji, które gdzieś mnie teraz otaczają (poszukiwanie mieszania, pracy, przygotowanie do egzaminu…). W sumie to wróciłam na bloga również dlatego, że widzę coraz większe zainteresowanie. Wasze polubienia na Facebooku – zawsze mnie zaskakują, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tym bardziej zaskoczeniem była dla mnie pierwsza wiadomość na mailu…od czytelniczki! Ale pozdrawiam Asię serdecznie z tego miejsca, i mam nadzieję, że jak już będziesz w Paryżu, to będziemy miały okazję się spotkać. 🙂

Aha! I staram się być bardziej aktywna w aplikacji Snapchat. Ale idzie mi to dość opornie.

Niestety miałam też problemy z internetem, które akurat w moim przypadku w Paryżu są niemalże codziennością. Na całe szczęście dzięki uprzejmości Corinne – sekretarki w szkole – podłączyłam się bezpośrednio kablem do routera. I teraz wszystko śmiga.

Co słychać w Paryżu? A dziękuję, z tego co widzę ma się nawet dobrze. Dlatego też mam dla Was kilka zdjęć z moim ostatnich „podróży”. Chociaż większość z nich była już albo na fanpage albo na Instagramie.

20160214_135005[1] 20160215_172224[1] 20160220_131114[1] 20160220_141637[1] 20160220_151104[1] 20160220_162904[1]

Ostatnie zdjęcie – tak, owszem. Pierwszy raz w życiu, na żywo, zobaczę wyścig Formuły E, czyli Formuły elektrycznej. I już nie mogę się doczekać! Bilety były ZDECYDOWANIE tańsze niż te na weekendy Formuły 1, także długo się nie zastanawiałam.

Nie tak dawno na moim fanpage i na Instagramie ponownie pojawił się – Dziubuś – jeden z moich pluszowych towarzyszy (tak…jest ich tutaj ze mną troszkę więcej). Ma parcie na szkło i na sławę, a gdy tylko staram mu się zrobić zdjęcie w jakimś turystycznym miejscu, mnóstwo ludzi się do nas uśmiecha. I jako, że Dziubuś ostatnio zyskał czapkę (która zresztą została zrobiona ręcznie i wspomogła akcję charytatywną) – ma ochotę przedstawić Wam zabytki Paryża. Tak. Pewnie część z Was uzna to za dziecinne. Ale dlaczego nie? Nie jestem pewna, jak Wy postrzegacie ten pomysł, także czekam na komentarze. Po prostu pomysł na nieco inny sposób oprowadzania Was po Paryżu. Może nawet przyjemniejszy. Ja niestety (a może i „stety”…) nie mam zamiaru strzelać sobie 50 selfie, a nie mam tutaj osoby, którą mogłabym „wykorzystać” do zrobienia zdjęć. Pożyjemy, zobaczymy – jak to mówią. Jeżeli uważacie, że to ciekawy pomysł – Dziubuś będzie się pojawiał częściej. 😉 Na razie gwiazdor zajęł się kolorowaniem…

20160214_182021[1]20160215_225015[1]

A teraz fragment tylko dla kobiet! Chyba, że są tu jacyś faceci zainteresowani tym, jak spore promocje da się dorwać na paryskich wyprzedażach. Może po prostu ja mam takie szczęście…albo umiem szukać. Ale przyznaję, że jestem niesamowicie zadowolona z ostatnich zakupów. Poniżej 4 rzeczy, które udało mi się kupić i ich ceny – przed i po.

2016-02-21_15.36.25[1] 2016-02-21_15.37.29[1] 2016-02-21_15.38.18[1] 2016-02-21_15.38.52[1]

Na koniec – coś dla tych, którzy przyjadą do Paryża. Dzisiaj przez przypadek wpadłam na pewien portal internetowy – Cariboo. Ogłaszają się na nim osoby, które z chęcią za niewielką opłatą oprowadzą Was po znanych miastach! Tak, owszem. Nie omieszkałam założyć tam konta. Zostawiam Wam link do mojego profilu: KLIK, ale polecam Wam przejrzeć inne oferty: widziałam chociażby nocne zwiedzanie Paryża na motocyklu! Ja osobiście proponuję Wam coś w rodzaju personalizowanej wycieczki. Wy decydujecie co chcecie zobaczyć, albo możemy razem wybrać miejsca i czas zwiedzania. Oczywiście – jeżeli będziecie przejazdem w Paryżu i będziecie chcieli wypić drinka, zapraszam! Za takie „wycieczki” nie trzeba płacić 😉 Myślę po prostu, że skoro tak bardzo lubię Paryż, i dzięki temu, że czasami się w nim gubię, czego wynikiem jest znajdywanie niesamowicie magicznych miejsc bez turystów – to dlaczego nie miałabym tego wykorzystać i od czasu do czasu trochę dorobić. I uwielbiam poznawać nowe osoby!

To jak? Widzimy się w Paryżu?

Do zobaczenia!

Reklamy

One comment

  1. mleeeczyk99 · · Odpowiedz

    Dobra robota! Świetny wpis, miejsce super, piękne zdjęcia plus do tego bardzo przejrzysty densing bloga, czego chcieć więcej! 🙂 Z niecierpliwością czekam na nowy wpis! Pozdrawiam :*

    Zapraszam do mnie 🙂 Miło widziane komentarze i obserwacje 🙂
    MÓJ BLOG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: