École Suisse Internationale – czyli nauka francuskiego w samym sercu Paryża + oferta letniej szkoły…

Ktoś może uznać to za reklamę…nie zapłacono mi, nie przekupiono mnie. Nikt w szkole nawet jeszcze nie wie, że ten post powstaje. Kocham to miejsce i ciężko patrzy się, gdy nie ma w nim uczniów. Dlatego też pędzę do Was z pełnym opisem szkoły, zajęć, oferty itp. itd. Powinnam też nadmienić, że postaram się (w miarę możliwości) zamieścić także wpis w wersji angielskiej…dla wszystkich moich znajomych z Ecole Suisse!

P.S. Jestem ostatnio trochę bardziej aktywna w tej dzikiej aplikacji zwanej Snapchat. Także, jakby ktoś chciał: demoiselleanne 😉

O szkole wspominałam już wcześniej, w moim pierwszym wpisie po przyjeździe do Paryża KILK .

Dzisiaj jednak dokładniej, obszerniej – żeby Was zainteresować! Na końcu postu znajdziecie najnowszą ofertę „szkoły letniej”. Zajęcia odbywać się będą w Ecole Suisse, ale powstają przy współpracy z Uniwersytetem. Zapisy trwają tylko do 31 marca, ale mam nadzieję, że kogoś zainteresuję.

Ale spokojnie, powoli.

Ecole Suisse Internationale ma dwa oddziały we Francji: jeden w Paryżu, drugi w Dijon (ten jest jednak przeznaczony tylko dla grup). Jako, że ja znam (niczym własny dom) to pierwsze miejsce – to właśnie na nim się skupię.

Szkoła mieści się przy 10 rue des Messageries, w 10 dzielnicy Paryża. W budynku dawnego teatru. Jakie było moje zdziwienie gdy się o tym dowiedziałam. Szukałam zdjęć w internecie, bo chciałam zobaczyć, jak to kiedyś wyglądało, ale nie udało mi się do niczego dotrzeć. Niemniej jednak – znalezienie szkoły na tej małej uliczce wcale nie jest takie proste. Kiedy byłam tutaj pierwszy raz, chyba trzy razy minęłam drzwi.

immeuble2Źródło: http://www.ecolesuisse-fle.fr

Organizacja wyjazdu:

Żeby zapisać się do szkoły musicie mieć ukończone 18 lat. Przyjmowani są uczniowie w wieku lat 17, ale tylko pod specjalnymi warunkami. W zasadzie osobiście nie dziwię się tej zmianie – to szkoła odpowiada za to, co się tutaj dzieje, a wiemy wszyscy, jak to czasami bywa (nie chodzi tutaj tylko o szkołę, ale przede wszystkim o zakwaterowanie u rodziny goszczącej itp.). Osoba musi być po prostu samodzielna.

Jeżeli jesteście moimi rodakami, to śmiało mogę Wam polecić zapisy przez Francuski24 – KLIK – Ania na pewno pomoże Wam w doborze odpowiedniego kursu, podpowie co i jak.

Macie też drugą możliwość – napisać bezpośrednio do szkoły. Tak – możecie napisać mail po angielsku. Z tym akurat nie ma żadnego problemu.

Rodzaje kursu/zakwaterowanie:

Przy rodzaju kursu…niemalże pełna dowolność. Chcecie zajęcia indywidualne? Nie me sprawy. Ja jednak (z własnego doświadczenia) gorąco polecam Wam kursy w grupach. Standardowy – zajęcia tylko rano od 9 do 12.15, lub intensywny – rano, oraz popołudniu od godziny 13.30 do 16.

Zazwyczaj (aczkolwiek ten punkt zależy od ilości uczniów w szkole) istnieją trzy grupy podzielone na poziomy: A, B i C – z czego C jest oczywiście tym najwyższym stopniem wtajemniczenia. Najczęściej uczniowie dzieleni są na dwie grupy: „małych” i „dużych” – czyli tych, którzy mają większe trudności, i tych którzy szlifują swoją znajomość języka.

Zakwaterowanie – tutaj wymienię Wam trzy sposoby, z czego dwa załatwiacie przez szkołę:

  • studio – w tym samym budynku (tylko w innej klatce schodowej), na 5 piętrze mieści się 5 pokoi do wynajęcia; tutaj obowiązuje zasada: „kto pierwszy ten lepszy” – jeżeli odpowiednio wcześniej będziecie się zapisywać do szkoły (tylko przy kursach, które trwają minimum 4 tygodnie!!), to bardzo możliwe, że Corinne (sekretarka, recepcjonistka, technik, mechanik…”kobieta, która pracy się nie boi” – i która ma złote serce i zawsze pomoże w miarę możliwości), znajdzie Wam wolny termin; w pokojach znajdziecie łóżko, szafę, regały, kącik kuchenny (brzmi jak te zabawkowe, spokojnie, tutaj to oznacza prawdziwą kuchnię w pełni wyposażoną) z mikrofalówką, łazienka z toaletą i prysznicem; UWAGA! wynajęte studio nie jest pokojem hotelowym! to znaczy – „jak dbasz, tak masz”, tutaj nie ma sprzątaczki która każdego dnia przyjdzie i posprząta – tym samym przed wyjazdem to Wy sprzątacie pokój, żeby wyglądał tak, jak pierwszego dnia, gdy do niego przyszliście (jak już będzie w takiej sytuacji, blisko wyjazdu…wyślijcie do mnie maila…powiem Wam, co dokładnie trzeba zrobić ;));

logement_studioPrzykładowe studio 🙂 Źródło: http://www.ecolesuisse-fle.fr

  • rodzina goszcząca – tutaj też załatwiacie wszystko przez szkołę, akurat w tym przypadku nie znam szczegółów; wiem, że możecie także wybrać formułę pobytu: chociaż z tego, co wiem w obydwu w cenę pokoju u rodziny wliczone jest śniadanie; powiem tak – dopytam i dopiszę :);
  • hotel/apartament/studio – ten punkt załatwiacie we własnym zakresie; oczywiście zawsze możecie podpytać; niestety moim osobistym zdaniem jest to chyba najdroższa opcja, hotele w centrum Paryża nie należą do najtańszych, ale możecie wybierzecie się ze znajomymi? Wtedy dzielicie koszty wynajmu pokoju (polecam airbnb) i nie ma problemu.

Przyjazd/pierwszy dzień w szkole:

Postanowiłam to opisać, bo z własnego doświadczenia wiem, że byłam trochę zestresowana. Jedno wiem na pewno: zabierzcie ze sobą dużo pozytywnej energii, uśmiechu…zeszyt i coś do pisania 😉

Zostaniecie ciepło powitani – to mogę Wam zagwarantować. I nie bójcie się, jeżeli z całego stresu czegoś nie zrozumiecie. Powita Was albo Corinne, albo Jean. Wyjaśnią jak działa szkoła, gdzie co się znajduje, jak odbywają się zajęcia… Tak. W szkole działa WiFi. Wiem, że dla niektórych to teraz sprawa życia i śmierci. Dostaniecie segregator, Carnet de Paris (w którym będziecie zapisywali zasłyszane na ulicy czy przeczytane w gazecie nowe słowa), formularz do wypełnienia itd. Dlatego też, pierwszego dnia polecam pojawić się nieco wcześniej niż o 8.55. Przynajmniej ze spokojem się rozejrzycie i zapoznacie ze szkołą. A już o 9 traficie na pierwsze zajęcia. Poznacie swoich nowych znajomych z ławki, z którymi spędzicie trochę czasu…także po szkole 😉

interieur_parisŹródło: http://www.ecolesuisse-fle.fr

Zajęcia/dzień w szkole:

Jak już wspomniałam zaczynają się o 9. W zależności od dnia zajmujemy się: słownictwem, gramatyką, pisaniem, lub analizowaniem dokumentów itp. Zajęcia popołudniowe są zazwyczaj luźniejsze (chociaż zależy dla kogo). Obecnie poniedziałkowe i czwartkowe popołudnia przewidziane są dla uczniów, którzy przygotowują się do egzaminów (czyli także dla mnie) i nie są luźniejsze. Chociaż dla mnie – osobiście – nauka tutaj to sama przyjemność. Myślę, że mają na to wpływ przede wszystkim metody nauczania. Nie ma suchego wypisywania słówek i wbijania ich sobie do głowy. Są przykłady, gry, zabawy, dyskusje.

Zajęcia poranne kończą się o 12.15 (oczywiście nie trwają non stop od 9 – macie jedną przerwę pomiędzy jednostkami – 15 minut). I o tej też godzinie następuje moja ulubiona część dnia: PRZERWA OBIADOWA! Wszyscy spotykamy się przy stole i wspólnie jemy. Nie. W szkole nie ma stołówki. Jeżeli mieszkacie w studiu – szczęściarze – możecie sami ugotować obiad i po prostu przynieść go do szkoły. Jeżeli mieszkacie dalej – nie martwcie się, na pewno nie będziecie chodzili głodni. Jeżeli będziecie mieli zajęcia z Alice, idźcie z nią do Tajlandczyka! Koniecznie!W okolicy szkoły znajduje się mnóstwo miejsc (lepszych i gorszych) w których możecie kupić coś do jedzenia. I koniecznie zjedzcie w szkole! to jest idealny czas do dyskusji, wymiany poglądów, śmiechu.

Popołudnia. Aktualności, czasami obejrzycie film i poznacie kinematografię francuską, a innym razem zostaniecie zabrani na spacer lub wystawę.

Zapomniałabym zaznaczyć – w piątki macie zajęcia tylko rano. I w każdy piątek wypełniacie mały „Bilan”. Wystawiacie szkole ocenę za miniony tydzień. Możecie też wtedy napisać, co Wam się nie podoba, jeżeli boicie się powiedzieć 😉

Nauczyciele się zmieniają, co oznacza, że rano możecie mieć zajęcia z jedną osobą, popołudniem za to z inną. A o tych osobach poniżej.

Ekipa:

Tutaj robi się nieco emocjonalnie. Znam niemalże wszystkich nauczycieli. W zasadzie całą ekipę. Są wspaniali. Powiedziałam to za pierwszym razem, gdy opuszczałam szkołę i utrzymuję swoją opinię. Nie chcę opisywać każdego po kolei (bo może traficie na nowe osoby…), ale naprawdę rzadko czuję się w jakimś miejscu, aż tak dobrze. Chociaż w zasadzie może powinnam im trochę „nasłodzić”? Oni wiedzą, jak bardzo ich lubię. Przecież w innym wypadku nie wracałabym tutaj rok w rok. Nie dość tego – nawet kiedy jestem w Paryżu tylko na wakacje – zaglądam do szkoły.

A teraz? Będę prawdopodobnie (tak na 80%) po raz drugi przedłużać swój obecny pobyt tutaj. Widzicie? Tak to już jest. Przyjeżdżasz i nie chcesz wracać 😛

Ocena?

Polecam każdemu. Z całego serca. Tak wiem, pewnie znajdą się niezadowoleni po pobycie tutaj. Ja się jeszcze z taką osobą nie spotkałam. Poziom nauki jest bardzo dobry, mam na myśli to, że tutaj uczniowie naprawdę szybko się uczą. Nauczyciele Cię motywują, podsuwają książki, aż w pewnym momencie zapominasz jak się mówi „oszczędzać”…tak. Zdarzyło mi się ostatnio. Przypomniałam sobie połowę słówek francuskich, ale polskiego nie mogłam znaleźć. W zasadzie jeżeli miałabym porównywać: obecnie po francusku rozmawiam przez jakieś 90% dnia, 10% to rozmowy z rodzicami, wymiana maili, czy blog.

I wiecie co? Nawet jeżeli zdam egzamin na C1, wrócę jeszcze na zajęcia. Chyba będę miała ambicję na C2. A co mi tam – raz się żyje.

Jak już wspomniałam na początku wpisu – jest oferta wakacyjna! Od 30 czerwca do 17 lipca. Prawdopodobnie będę w niej uczestniczyć, ale nie mam jeszcze pewności. Wszystko zależy od pracy, którą znajdę i innych rzeczy 😉 Ale Was wszystkich serdecznie zapraszam do zapisu! Macie czas do końca marca. Wstawiam Wam link do dokładnego programu – KLIK – niestety na razie nie ma wersji angielskiej, jutro o nią dopytam. Jeżeli nie, to postaram się w skrócie przedstawić ofertę.

Mam nadzieję, że ktoś z Was kiedyś skorzysta z Ecole Suisse Internationale – i będzie tak samo zadowolony, jak i ja.

I już zapowiadam następny wpis, za który zabieram się już jutro (bo trochę tego pewnie będzie) – jak znaleźć się w Paryżu i nie pójść przy tym z torbami? xD

Reklamy

One Comment Add yours

  1. Joanna pisze:

    Cieszę się bardzo czytając nowe posty 🙂
    Dziękuję serdecznie za pozdrowienia w poprzednim poście 😀
    Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis. Patrząc na tytuł czuję, że to będzie coś dla mnie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s