Ostatnie dni w Paryżu i powrót do domu – plany na przyszłość.

I stało się to co zapowiadałam w ostatnim poście. Wróciłam do Polski i do swojego rodzinnego domu. Po długiej podróży nadal doskwiera mi ból oczu i pleców. I przyznam się szczerze, że nie miałam pojęcia co dzisiaj napisać. Przedstawię Wam w takim razie małe sprawozdanie z ostatnich dni w Paryżu, z ostatnich zakupów, samej drogi, a także „rzucę” pomysłem na małe zmiany na blogu. Nadszedł czas na nowy początek. Będzie mała zmiana wyglądu, kategorii i treści. Ale o tym w dalszej części.

Rodzice przyjechali do Paryża w piątek rano, a ja dwa dni wcześniej walczyłam dzielnie z pakowaniem się. Niestety po 6 miesiącach trochę rzeczy się nazbierało. I wcale nie chodzi o to, że tyle kupiłam.

Jak spędziłam ostatnie dni w Paryżu? W towarzystwie rodziców? No niestety pogoda trochę się popsuła. Było zimno, wiało, ale i tak udało nam się trochę pospacerować. Wstawię poniżej kilka zdjęć z ostatnich dni. Oczywiście na wyścig Formuły E też poszliśmy – chociaż było naprawdę ZIMNO. O tym jednak napiszę w osobnym poście. Mam teraz małe porównanie pomiędzy wyścigiem Formuły 1 i Formuły E na żywo, i z chęcią podzielę się wrażeniami.

20160420_160426 20160420_161001 20160420_161250 20160420_161559 20160421_130053 20160421_143809 20160422_125223 20160423_095857 20160423_143136 20160423_151814 20160423_153401 20160423_171441

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nawet w ostatnie dni nie skorzystała z jakieś promocji 🙂 Ted Baker: piękna, czarna, elegancka marynarka: -30%. Całe szczęście, że rozmiar, który został jako ostatni, leży na mnie idealnie!

Powrót do domu nie należał do najprostszych pod względem spakowania się i przemierzenia tych kilometrów z powrotem do Polski. Udało się. Chociaż po drodze w Niemczech przywitał nas sypiący śnieg. Sporo śniegu. Ale dotarliśmy na miejsce, cali i zdrowi.

Co do moich obecnych planów: na razie chcę się głównie skupić na szukaniu pracy, ale także (dopóki pracy nie znajdę i mam trochę wolnego czasu) bardziej skupić się na blogu. Chcę, żeby on żył. Dlatego też pojawią się małe zmiany. Nazwa pozostanie, bo dla wielu osób nadal jestem Paryżanką. Mam jednak nadzieję, że rozbuduję tematykę bloga. Nie będzie tylko o Paryżu, ale o podróżach ogólnie. Jako osoba, która zaczęła swoją przygodę z lotami samolotem i podróżami zagranicę dość wcześnie – chcę się dzielić przeżyciami i poradami. W szczególności dotyczącymi lotów samolotami 😉

A do tego? Zamierzam pokazać Wam kolejną moją pasję, jaką jest gotowanie. Uwielbiam spędzać czas w kuchni, czasami gadam wtedy do siebie w językach obcych szlifując ich znajomość. Zawsze z muzyką w tle. Gotuję, eksperymentuję, piekę. Relaksuje się i wyżywam.

Odkryję także przed Wami moją „drugą naturę”. Tą, która wstaje o 5 rano w niedzielę, żeby tylko obejrzeć wyścig Formuły 1. Pod tym względem jestem szalona. I wiem jedno – zrobię wszystko, żeby pewnego dnia, chociaż na 24 godziny znaleźć się w jakimś zespole. A przekonałam się już kilka razy, że jeżeli naprawdę się o czymś marzy i wierzy się w to – to pewnego dnia, to staje się rzeczywistością.

Oprócz tego – mam kilku znajomych, którzy namawiają mnie do nagrywania filmików na Youtube – bo faktycznie choruję na „słowotok”. xD Ale na to chyba nigdy nie będę gotowa. Zresztą jeżeli wiem, że nie czułabym się swobodnie to nie chcę się zmuszać.

Mam nadzieję, że wszystkie posty z Paryża Wam się podobały – mniej lub bardziej. To miasto pewnie jeszcze nie raz się tutaj pojawi, ale już nie bezpośrednio z francuskiej stolicy, tylko z cichego kąta w Swarzędzu.

20160419_211107Ostatnie zdjęcie, jakie wykonałam z balkonu mojego studia w Paryżu.

Pozdrawiam!!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s