„…bo jesteś kobietą” – ile razy to usłyszałaś?

Jeżeli ktoś chce to zostawiam mały „podkład” muzyczny 🙂

To nie jest wpis przeznaczony wyłącznie dla kobiet – wręcz przeciwnie. Nie jestem zatwardziałą feministką, ale podzielę się z Wami moimi ostatnimi przemyśleniami.

Nigdy nie myślałam, że ten wpis powstanie. Zabierałam się do niego od kilku długich dni. To nie ma być wpis motywacyjny – ma Was nakłonić do zastanowienia się.

Zaznaczam – jestem po kilku nockach i mam wrażenie, że post nie za bardzo ma skład i ład 🙂

Ile to już razy usłyszałaś: „Nie wypada…”, „Nie rób tego…bo jesteś kobietą”? Osobiście – nie zliczę. Przykładowa sytuacja: jakieś parę lat temu udałam się ze znajomymi do jednego z poznańskich klubów. Byłam wtedy zatwardziałą singielką. Siedziałam przy barze z przyjacielem, kiedy obok mnie usiadł chłopak. Zaczął pytać, czy czegoś bym się nie napiła (taki mój zwyczaj – nie pijam alkoholu w klubach). Szczerze? Nie byłam zainteresowana. I zaufajcie mi, osoby które mnie znają widząc wtedy moją minę od razu wiedziałyby, że trzeba się odsunąć. 😉 Jednak nie chciałam być nie miła, rozmawialiśmy. Padło pytanie: „czym się interesujesz?”, padła także odpowiedź: „Formułą 1.” Prosta, zwięzła. Chłopak zrobił wielkie oczy, odstawił drinka, popatrzył na mnie: „Żartujesz? Po co to oglądasz? Żeby popatrzeć na facetów?” W tym momencie wiedziałam, że nasza rozmowa do niczego nie doprowadzi. Widziałam, że koleś jest przekonany, że go okłamałam. Ale dlaczego? Kto mi zabroni interesować się daną rzeczą? Wtedy chyba jeszcze nie do końca to rozumiałam.

large1Źródło: weheartit.com

Interesuję się samochodami od kiedy pamiętam. Najpierw bawiłam się samochodzikami i garażem, dopiero potem przyszły lalki. I pomimo różowych dziewczęcych ubranek, uwielbiałam wejść na drzewo, czy się wybrudzić. Dobra. Może nie lubiłam, ale zawsze wracałam brudna i posiniaczona. Już w gimnazjum, kiedy to z niesamowitą dumą na twarzy pojawiłam się w koszulce z autografem Roberta Kubicy, słyszałam, że moje zamiłowanie nie jest normalne. Pytam: „dlaczego?” Co w takim razie jest normalne?

Wiem. Mam interesować się modą, makijażem, gotowaniem (co akurat stoi od razu za Formułą 1 w mojej hierarchii)…a najlepiej, żebym do tego marzyła o siedzeniu z gromadką dzieci w domu.

O tym też myślę. Naprawdę. Ale należę do tych, które zamiast wstać o 4 rano, żeby wykonać perfekcyjny makijaż, wstanie o 4…żeby zjeść. Zapytajcie mojego chłopaka – uwielbiam dni bez makijażu. I doceniam, że on potrafi te dni przeżyć – z moją nieperfekcyjną twarzą.

Ileż to razy toczyłam zażarte dyskusje z wujkami w rodzinie a propos polityki czy innych „męskich” dziedzin. Niemalże zawsze zostawałam uciszona. Przecież się nie znam. Po co więc było mi 5 lat studiowania stosunków międzynarodowych? I 15 letnie zainteresowanie samochodami?

W głębi serca trzymam moje największe marzenie. Nie, nie zdradzę. Ale jest ono związane z łamaniem stereotypów. Szukałam ostatnio motywacji i inspiracji, bo jak pewnie zauważyliście blog „podupadł na zdrowiu”. Chyba tak, jak ja.

Tym sposobem – 29 listopada – znalazłam się w Browar Pub Słodownia, na spotkaniu I spotkaniu Przedsiębiorczej Kobiety (wszystkie linki będą na końcu postu). Nie do końca byłam przekonana do tego wyjścia, bo niby co takiego mogłoby ono zmienić. Przyznam szczerze, że myślałam, że usłyszę tylko: „pamiętaj, możesz wszystko”, „jesteś silna”, „dasz radę” – wiecie…te motywacyjne bzdury. Ja i moje pesymistyczne nastawienie – poznajmy się bliżej. Muszę jednak zaznaczyć, że byłam w pracy od godziny 6 rano. Spotkanie zaczynało się o 17, a skończyło ok. 21. Byłam koszmarnie zmęczona i walczyłam z tym. Przy okazji udało mi się spotkać (po kilku! latach) ze znajomym, który podesłał mi zaproszenie do wydarzenia. Maciej, jeżeli to czytasz – jeszcze raz bardzo dziękuję!! Wyszłam ze spotkania z ogromnym uśmiechem na twarzy. Monika Zygmunt-Jakuć i Ania Kruk, które podzieliły się swoimi doświadczeniami w prowadzeniu własnych biznesów, przede wszystkim nie owijały w bawełnę. Owszem. Jest ciężko. Ale nie tylko kobietom. Bo czy nie jest czasami tak, że my po prostu odpuszczamy? Dajemy za wygraną, bo nie chcemy najeść się wstydu?

largeŹródło: weheartit.com

Ja odpuszczam. Wiele razy. Potem siedzę i prawie ryczę, bo coś poszło nie po mojej myśli. A czasami trzeba zaryzykować, uwierzyć w siebie. Moje postanowienie na Nowy Rok – nie dać się. W końcu zacząć robić coś dla siebie. Wrócić do swoich ambicji i marzeń.

Podziwiam wielu facetów za to, co w życiu osiągnęli. Ale podziwiam też całą masę kobiet. W ostatnim czasie największą motywacją była dla mnie Susie Wolff. Wspominałam już w którymś z postów o jej organizacji „Dare To Be Different”, której obecnie jestem członkiem. Inicjatywa ma inspirować i zrzeszać kobiety, które nie boją się mówić o swoich „nietypowych” zainteresowaniach. Oczywiście przede wszystkim chodzi o kobiety w motoryzacji. Znalazłam tam mnóstwo niesamowitych historii: tych młodszych, czasami zaledwie kilkuletnich dziewczynek i rzecz jasna tych starszych. Wszystkie inspirujemy się nawzajem w ramach zamkniętej grupy na Facebook’u. A co idzie za moją przynależnością do tej organizacji? Będą posty o motoryzacji z mojego punktu widzenia. I o Formule 1.

dare-to-be-different-logo-retŹródło: daretobedifferent.com

Ostatnia kwestia. Moje drogie koleżanki – nie musicie być idealne. Każda z nas ma prawo decydować o swoim życiu i robić to, co sprawia jej radość i przyjemność. Marzysz o zostaniu mamą i wychowywaniu dzieci w domu, gdy Twój mąż będzie zarabiał? Jeżeli to zapewni Ci szczęście – nie zastanawiaj się. Jeżeli pragniesz założyć własną firmę – zagryź zęby i spełniaj marzenia. Pamiętajcie jednak o jednym – żeby się w tym wszystkim nie zatracić. Ani w jednym, ani drugim przypadku. Nie zapomnijcie o czasie dla siebie, rozmowie z samą sobą. I najważniejsze – nigdy, ale to przenigdy nie zostawiajcie z tyłu rodziny i przyjaciół. Oni będą Waszym motorem napędowym. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Oni zawsze wiedzą, kiedy trzeba mnie kopnąć, żebym wzięła się do roboty.

large2Źródło: weheartit.com

Masz rozstępy, pryszcze na twarzy, więcej kilogramów niż koleżanki? Wyróżniasz się? I super. A po co wszystkie mamy być identyczne? Wiem. Zdrowy styl życia jest bardzo ważny. Ale mnie osobiście trochę przeraża ten wszechobecny kult ciała. Na to zagadnienie mogłabym jednak poświęcić kolejny, równie długi post.

Niestety każda z nas będzie miała takie chwile w życiu, kiedy nieprzychylne komentarze sprawią, że zaczniemy płakać, będziemy chciały kogoś zamordować… Ja tak mam kilka razy w tygodniu 😛 Ja też zawsze reaguje emocjonalnie. Najpierw krzyczę, denerwuję się, wylewam morze łez…a dopiero potem siadam i analizuję. I po co? Stres w nadmiarze nie jest dobry.

A na koniec, wracając do tych naszych kobiecych stereotypów: ze spotkania Przedsiębiorczej Kobiety odebrał mnie mój chłopak. Oczywiście byłam „odwalona jak na pogrzeb mrówki” (dowód na zdjęciu poniżej), bo przecież szłam na miasto 🙂 Ale byłam głodna. Poszliśmy do ulubionej knajpki z burgerami. Ja w sukience, umalowana, włos zrobiony (brakowało tylko szpilek Louboutin – których nie mam :P) i zażeram się tą wielką bułą. Ale taką naprawdę solidną. Naprzeciwko nas, przy innym stoliku siedziało dwóch chłopaków. Zjadłam szybciej niż oni. Oblizałam się…po czym zjadłam jeszcze frytki. Wyglądało to mniej więcej tak, jakbym przyszła na randkę z moim chłopakiem, on powiedział, że wychodzimy do restauracji – no to się odstrzeliłam, a tu nagle zwykły bar z burgerami (do którego kiedyś autentycznie poszliśmy na romantyczną randkę – mój chłopak nawet zarezerwował stolik xD).  Także jakbyście mnie przypadkiem kiedyś spotkali na mieście, czy coś i będę miała resztki jedzenia na twarzy – to lepiej zwróćcie mi uwagę 😉

20161129_1521501

Walka ze stereotypami to trochę, jak walka z wiatrakami. Ludzie „jak Cię widzą, tak Cię piszą” – sama tak robię, nie będę kłamać. Zresztą która z nas tak nie robi: „Ty widziałaś te jej tipsy?!”, „No ja bym już tego na jej miejscu nie jadła…”.

Wybaczcie koleżanki – no nasze życie do najprostszych nie należy. Każdego miesiąca zwijamy się z bólu, zbieramy czasami tych naszych pijanych facetów i ładujemy ich do łóżka, dziewięć miesięcy nosimy pod sercem potomka, którego potem pierwszym słowem i tak jest…”tata”. Ja mojemu dziecku będę zatykać uszy tak, żeby słyszało tylko mama 😛 Ale nie dajmy się zwariować.

Walczcie o swoje marzenia. Warto.

I jak obiecałam kilka linków:

Przedsiębiorcza Kobieta – strona internetowa – KLIK

Przedsiębiorcza Kobieta Poznań – Facebook – KLIK

Dare To Be Different – oficjalna strona internetowa – KLIK

Susie Wolff – oficjalna strona internetowa – KLIK

A już tak, żeby się na dobre pożegnać – bo to ostatni post przed rozpoczęciem nowego 2017 roku – chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. Przede wszystkim spełnienia najskrytszych marzeń, rozwoju osobistego, miłości, radości i uśmiechu. Wspaniałych przyjaciół i wspierającej rodziny. Zdrowia! Najedzcie się porządnie, bo od stycznia czas na siłownie!! 😀

Widzimy się w 2017! Z nową energią!

Ania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Anna Saccone Joly

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Zoella | Beauty, Fashion & Lifestyle Blog

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Na Marginesie Życia

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Moje Malinowe Love

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Normalnaya

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Comments for MDV Style | Street Style Magazine

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Kristine Ullebø

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Juliette in Wonderland

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Julia Nessa ♥

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Secondhand Dandy

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

FROM SKY ON HEELS

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

GALLA.

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

hardcandeeeLilli

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Beauty Fashion Shopping

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

Be The One

Nie zawsze obiektywne spojrzenie na świat.

%d blogerów lubi to: